" możesz stworzyć coś pięknego nawet z kamieni napotkanych na swej drodze..." J.W.Goethe
poniedziałek, 5 grudnia 2011
" Madame"
Tę piekną szklaną kameę otrzymałam od Apandany. Było to dla mnie wielkie wyzwanie.
Wymyśliłam ,że będzie ona skromna i elegancka. Czy udało mi się , to się okaże.
Czekam na Wasze komentarze.
Proszę o wyrozumiałość,ale zdjęcia też mogą być nie najlepsze, bo jak wiadomo nieszczęścia
chodzą parami , więc oprócz kompa musiałam też wymienić aparat fotograficzny,który jest jak mały
komputerek.Jak dla mnie to nie do poznania w ciągu tygodnia.
piątek, 25 listopada 2011
Naszyjnik z lawą i inne
Ten naszyjnik i reszta została wykonana przeze mnie już dawno temu z koralików rocailes
w kolorze starego złota , miedzi i platyny (mix kolorów).
Bardzo podobają mi sie takie koraliki,więc chciałam zrobić z nich jeszcze parę innych rzeczy,
ale niestety od dawna nie są już dostępne w sprzedaży, czego bardzo żałuję, bo są urocze,
szczególnie w połączeniu z czernią.Wystarczyło mi tylko jeszcze na skromniutkie ozdobienie
tego właśnie pięknego jaspisu.
"panterki"
W przerwach między jednym a drugim kaboszonem jest czas na inną twórczość.
Bardzo lubię szukać różnych kamyków, koralików, jednym słowem półfabrykatów,
z których można wytworzyć coś nowego , ciekawego. Ten skromny komplecik
to plastry perłowe i cynowe dodatki,szklane perełki i już gotowy nowy naszyjnik.
czwartek, 24 listopada 2011
Apel świąteczny :
"Zdecydujmy się na kupno prezentów Bożonarodzeniowych od drobnych
przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko,
aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy,
od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach...
Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują,
nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało
swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata...
robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć szczęśliwe Boże Narodzenie.
przedsiębiorców, ze sklepu z rękodziełem, od sąsiada, który robi wszystko,
aby utrzymać swój sklepik, od przyjaciółki, która wytwarza niepowtarzalne rzeczy,
od tego, który oparł się globalizacji w naszych okolicach...
Zróbmy tak, aby nasze pieniądze dotarły do zwykłych ludzi, którzy ich potrzebują,
nie do firm międzynarodowych i wielkich przedsiębiorców, którzy płacą zbyt mało
swoim pracownikom i przemieszczają firmy w inny koniec świata...
robiąc tak więcej osób będzie mogło przeżyć szczęśliwe Boże Narodzenie.
środa, 23 listopada 2011
" Pierwszy "
Ten wisior wykonałam jako pierwszy w mojej karierze koralikowania . Piękny kaboszon
jaspisu brekcji otoczyłam niewiadomego pochodzenia koralikami. Zrobiłam go w oparciu
o kurs Pani Ewy Walczak w "Bazarze Dekoracji ". Porównałam go z dzisiejszymi pracami
i sama jestem zaskoczona . To prawda ,że trening czyni mistrza....więc idę na trening !!!
jaspisu brekcji otoczyłam niewiadomego pochodzenia koralikami. Zrobiłam go w oparciu
o kurs Pani Ewy Walczak w "Bazarze Dekoracji ". Porównałam go z dzisiejszymi pracami
i sama jestem zaskoczona . To prawda ,że trening czyni mistrza....więc idę na trening !!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)












