poniedziałek, 2 lutego 2015

Kryształ górski.....

Dzisiaj kryształ górski trochę inaczej. 
Kryształ górski , howlit , miedź, to wszystko leżało sobie
w czeluściach mojego "archiwum".  Przyszedł moment,
że zachciało mi się trochę inaczej popracować. Kncepcji
było wiele , ale stanęło na :
- bransoletka z miedzianego łańcucha  (nie noszona)
- sznur niebieskich howlitowych "kropli"
- miedziany filigran ( aby zasłonić ubytki i skazy kryształu )
- oraz rzeczony kryształ górski , którego nijak nie mogłam
 rozpracować , szkoda było zasłonić jego urodę  czymkolwiek,
nie mogłam podjąć decyzji na jakim tle ma wystąpić , 
jasnym czy ciemnym , jakimi koralikami go obszyć itd. itp......
Takim to sposobem został "goły" jak go matka natura stworzyła.
Wyszło co wyszło, i tyle. Mnie się podoba !


                                                                             *   *   *


                                                                         *   *   *


                                                                     *   *   *

                           cyt. " Głupie myśli ma każdy , ale mądry  je przemilcza..."
                                                                                                          Wilhelm Busch

                                                                    *   *   *

                                       Witam , pozdrawiam ,  dziękuję !!!!!

                                                                    *   *   *

15 komentarzy:

  1. Piękny, od razu skojarzył mi się z antycznymi boginiami ;) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kaskasz83, też mam takie skojarzenie!!!!

      Usuń
  2. Cudny - odnajduję dużo w w Twojej biżuterii inspiracji Egiptem , antykiem :) Bardzo mi się to podoba :)
    Od dawna dręczy mnie pytanie - Czy rzeczywiście, ta piękna biżuteria powstaje nocą ?:)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mada, inspiracja Egiptem została mi z czasów szkolnych ,rzeczywiście coś mnie gna w tamtym kierunku, a moja biżuteria najczęściej powstaje nocą.Wtedy nic mi nie przeszkadza i nie ogranicza mnie czas. Podczas pracy słucham najczęściej muzyki ,uwielbiam pracować przy trąbce KENY G.
      Nie mogę tu pominąć Ladies Jazz, czy Sade.

      Usuń
  3. Oryginalny i noszalny, w sam raz na lato. A może się skusisz na kufrowe wyzwanie Kleopatry? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruda, nie biorę udziału w wyzwaniach, ponieważ pracuję "na spontana" nigdy nie wiem co będę robić za chwilę, a wyzwanie zobowiązuje......Pozdrawiam...

      Usuń
  4. Ależ piękny kawałek kryształu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ataboh, piękny, szkoda,że musiałam tak lawirować,żeby zasłonić jego dość znaczne niedoskonałości....ale może wyszło to na dobre???

      Usuń
  5. Jagoda! Jest piękny, totalnie w moim stylu ! Już go widzę z białą tuniką w lecie ! Miodzio !Uwielbiam połączenie koloru turkusowego i miedzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mró, cudownie to ujęłaś !!!! To połączenie chodziło za mną już od dawna ,bardzo lubię dodatki miedziane, mosiężne czy srebrne, co zresztą widać w moich pracach. Pozdrawiam !!!

      Usuń
  6. Pięknie, pięknie <3 Urokliwy ten naszyjnik. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Oryginalny, a howlit a la turkus bardzo z miedzią kolorystycznie współgra. Jagoda, a ile waży to wszystko razem? Bo sporo tego dobra w tym naszyjniku. Jak zrobiłam naszyjnik z trzema howlitami jako głównymi kamieniami i dałam po 1 jako przerywnik nośnika sznurkowego z boku, to jęczała taka jedna, że ciężki. Zasadniczo howlit jest dość lekkim kamieniem, więc się zastanawiam, czy aby nie łgała.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jagódko, a Ty dalej eksperymentujesz! Skąd Ty bierzesz te pomysły??? Pozdrawiam cieplutko z zaśnieżonych gór:)

    OdpowiedzUsuń
  9. przepiekny ten naszyjnik :) całkowicie w moich kolorkach i klimacie super :)

    OdpowiedzUsuń